O nas
Na początku był chaos. Czasami wspólne spotkania ze Studenckim Kołem Naukowym Gemmologów na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. A potem Zarząd Oddziału Górnośląskiego PTPNoZ w dniu 20 lutego 1986 r. wydał na świat Koło Terenowe nr 2. Jako małe dziecko nazywaliśmy się Katowickie Koło Zbieraczy Minerałów i Skamieniałości, teraz rozrośliśmy się na cały Górny Śląsk, Zagłębie a nawet fragment Małopolski i mamy nowe imię:
Dzieciństwo upływało nam w dostatku ponad 20 członków,
zebrania w salach Katowickiego
Przedsiębiorstwa Geologicznego, na wycieczki jechał cały wynajmowany
autobus.
Teraz zubożeliśmy, zebrania odbywają się w naszych mieszkaniach, na wycieczki jeździmy własnymi
autami. Ale czasem pozwalamy sobie "na odrobinę luksusu" i wtedy jemy wspólnie kolację ze
ślimaków zebranych i przyrządzonych przez Edka-"Mikołaja", lub urządzamy
bal przebierańców.
A że uczymy się całe życie, więc wygłaszamy na naszych spotkaniach prelekcje i pokazy slajdów.
A że inni uczyli się trochę lepiej, to robili, jak Lidka i Wojtek, doktoraty. Jednak zawodowi
geolodzy stanowią w naszym Klubie mniejszość.
Przede wszystkim jednak pamiętamy o tym jak się nazywamy i szukamy, znajdujemy, cieszymy się
naszymi skarbami, a potem część lokujemy
na półkach w naszych mieszkaniach, podczas gdy reszta
czeka na lepsze czasy w piwnicach, na strychach lub w ogródkach. Bo przecież nie o to chodzi
by "złapać króliczka, lecz aby gonić go". Tak więc najważniejsza jest ta ekstaza po znalezieniu
super-okazu no i BYCIE RAZEM.
Wyprawy nasze są długie czterodniowe na rubieże naszego kraju i poza nim oraz krótkie
jednodniowe, np w kamieniołomy Jury Krakowsko-Częstochowskiej,
na pola Rudna, czy też do pobliskich kopalń.
I ciągle bardziej zachwycają nas kamieniołomy niż gotyckie katedry.
Wiodącym naszym napojem jest kawa i piwo wcale nie bezalkoholowe, ulubionym jedzeniem
kiełbaska z ogniska
lub z grilla i ostra papryka.
Obowiązuje wspólnota plemienna, czyli
wspólny stół, a czasem
jedna sala do spania.
Jesteśmy ze sobą częściej niż z dalszą rodziną, bo spotykamy się prawie co miesiąc.
I ciągle wytrzymujemy ze sobą w składzie, który ustabilizował się około 5 lat temu.
Każdy z nas jest innym okazem, ale ponieważ nie chcemy być kiedyś tylko skamieniałościami
przewodnimi, dlatego też stworzyliśmy tą stronę dla potomności i dla naszej własnej radości.
Czego i Wam odwiedzającym naszą stronę życzymy.